- Meli! obudż się !!!-powiedziała do mnie mama , a ja wcale nie chciałam wstawać , bo śnił mi się Mark
to był największy przystojniak w szkole ! Kochałam się w nim od pierwszej klasy gimnazjum !
-Nie teraz mamo ! Muszę jeszcze pospać !! Daj mi jeszcze godzinkę
-Żebyś znowu nie poszła cały dzień do szkoły? W życiu !- nie udało mi się ubłagać mamy ! No,
ale po co mam o nim śnić jak i tak nie mam u niego najmniejszych szans ....
W szkole na lekcji biologi [ mark siedział za mną ] powiedział do mnie - psssyt !!! Meli!!
- Co Mark ?- Idziesz z kimś na studniówkę?-byłam w szoku , pomyślałam , że chce mi zrobić
jakś kawał , ale się zgodziłam :}
Na studniówke przyszedł z bukietem pięknym bukietem czerwonych róż i powiedział do mnie
-Meli ... Możemy iść na dwór ? - Ok mark ! - Bardzo długo się znamy , a ja od jakiegoś czasu
się w tobie kocham {: Będziesz moją dziewczyną ? -Tak mar !- odpowiedziałam i żuciłam się mu na szyje , a reszty możecie się sami domyśleć.Chodziliśmy ze sobą jeszcze trzy lata :} Jak miałam 21 lat oświadczył mi się!
Tak się kończy ta historia , trochę mi nie wyszła , bo dawno nie pisałam opowiadań o miłości , ale na następną mam już dużo lepszy pomysł :]
aga
mi się podoba , ale trochę za krótkie :}
OdpowiedzUsuńnie wiedzialam ze piszesz o milosci :)
OdpowiedzUsuńhej kochana :) zrobiłam Ci ten nagłówek o którwego prosiłaś :) jest on na moim blogu :) wystarczy zapisać i wstawić na swojego bloga :) pozdrawiam i napisz czy się podoba :D :)
OdpowiedzUsuń